Szpiglasowa Przełęcz

Warunki pogodowe podczas tej wycieczki zmieniały się z minuty na minutę.  Kolory nieba przybierały różne odcienie

Tuż po zejściu z przełęczy zrobiło się ciemno jak w nocy, z taką różnicą, że znad Gładkiej przełęczy widać było jak słońce przebija przez chmury. . .

.

.

.

.

.

.

.

Trochę się przejaśniło, ale na krótko.  Za chwilę solidnie sypnie śniegiem . . .

.

.

.

.

.

.

.

.

Kozice spotkane po drodze . . .

.

.

.

.

.

.

.

.

Zawierucha na chwilę ustała. . . Znikający punkt

.

.

.

.

.

.

.

.

Finałowy widoczek. . .

3 thoughts on “Szpiglasowa Przełęcz

  1. W morde… Z każdym Twoim wpisem coraz bardziej żałuje, że nie wpadłem we wrześniu w tatry… Uznanie za zapał i zdjęcia man! Peace!

      • W piątek jestem we Wrocławiu na zjeździe Universal Zulu Nation, z całą ekpią… Nie muszę Ci mówić, że jesteś mile widziany, gdybyś chciał i mógł dołączyć… Zostaję tam tylko do poniedziałku, ale mam cały czas w głowie Zakopane. Daj mi trochę czasu na zgromadzenie funduszy, ostatnio mam trochę pod górkę. 5 Bracie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s