Na górze kolor . . .

Tym razem wycieczka po kolorowych połoninach . . . to jedna z tych jesieni, którą zapamiętam do końca życia

 

W drodze na Połoninę Wetlińską. . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Przełęcz Nasiczniańska w wersji full kolor. . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Kiedyś widziałem ujęcie z tego samego miejsca zrobione teleobiektywem  na czarno-białej fotografii sprzed kilkudziesięciu lat.  Autor uchwycił jeszcze przejeżdżający autobus . . . moje zdjęcie nie dorasta tamtemu do pięt. . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Zanosiło się na burzę . . . często wracam myślami do tamtej chwili . . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Goście z  TP SA też mają poczucie humoru. . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Tego dnia w schronisku na Połoninie Wetlińskiej było pusto. Aura sprzyjała wewnętrznemu chilloutowi. Matula z blaszakiem i obowiązkowym pasztetem ładuje baterie . . . Ja przygotowuje się na pobudkę o wschodzie słońca, zapowiada się fotograficzna pogoda

 

 

 

 

 

 

 

 

Jest Gitara! Niezbędne wyposażenie każdego bieszczadzkiego schroniska . . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzwiękogra. . .

 

 

 

 

 

 

 

 

Opłaciło się. . . Wschód słońca nad Połoniną Caryńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s